Słynni malarzee malujący portrety

ZBIGNIEW PRONASZKO

Mogli szukać impresjoniści rozwiązania zasadniczych zagadnień malarstwa w jak najbliższym i najintymniejszym podejściu do przyrody, więc w jak najbardziej prawdopodobnym zrealizowaniu na płótnie praw ruchu, barwy, powietrza, gry i natężenia światła, — może go szukać współczesne nam, nowe malarstwo we wzniesieniu się ponad życie i przyrodę, względnie we wyjściu poza nie, w wewnętrznym na nowo przeżyciu, w przezwyciężeniu i konstrukcyjnym zapanowaniu nad daną rzeczywistością, pojętą jako chaos i surowy materiał, — to jednak tak jak punktem wyjścia i założeniem dla jednych, drugich — i zresztą setnych — była bohaterska wyprawa dla zdobycia jedynej i całkowitej prawdy artystycznej, tak też kończyło się zwykle na taki czy inny podejściu do sprawy najbardziej zasadniczej i najistotniej malarskiej: do sprawy koloru.

Dr. Stefania Zahorska tak charakteryzuje dosadnie i trafnie współczesne malarstwo francuskie: "Dokonał się przewrót ogromny w stosunku do natury/ dokonał się przewrót wielki w stosunku do ujęcia zagadnienia kompozycji i dekoracji/ zmieniły się po części harmonie barwne i faktura. Ale pozostała jedna wielka i zasadnicza wspólność (z impresjonizmem): jednostronność wyłącznie barwnych zagadnień. Tworzenie tylko harmonij kolorystycznych, patrzenie na świat niemal wyłącznie z punktu widzenia barwy«. (Sztuki Piękne, Rocznik II, Nr. 6, Str. 254).

Zupełnie słusznie — lecz czy z tej racji wypada nam ubolewać? Czy nie jest to prze-znaczeniem malarstwa, nakreślonym mu tak przez cel oddziaływania, jak i przez techniczne środki, że na jakie by drogi i ścieżki nie schodziło, powracać jednak w końcu i ograniczać się musi do zagadnienia tak czy owak pojętej harmonii barwnej ? Czy to nie nieomylny zdrowy instynkt artystyczny, którego tak wiele dowodów dawali zawsze w sztuce Francuzi, skłania ich i dziś, w epoce powszechnej w świecie tendencji burzenia wczorajszych bogów, do sceptycznego traktowania tych zwłaszcza współczesnych kierunków w plastyce, dla których założeniem bywa tak często abstrakcyjna formuła lub po prostu sama negacja tradycji i zdecydowana chęć pójścia całkiem nago na lewo i bez oglądania się poza siebie — sądzę, że to właśnie ten zdrowy instynkt skłania dziś największych majstrów francuskiego malarstwa do częściowego odwrotu z barykad ostatniej rewolucji w sztuce, i do samoograniczenia się do sprawy zagadnienia barwy, jako sprawy czysto malarskich celów i środków.

czytaj dalej - następna

strony: [1 pronaszko portret malarski] [2 pronaszko portret malarski] [3 pronaszko portret malarski] [4 pronaszko portret malarski] [5 pronaszko portret malarski] [6 pronaszko portret malarski]